Wielkanocne tradycje to nie tylko pisanki

czw., 04/13/2017 - 18:53 -- Administrator.
Kategoria: 
Oceń artykuł: 
0
Brak głosów

Wielkanoc to najważniejsze święto w chrześcijańskim świecie. Ale jak z każdym chrześcijańskim świętem, jest z nim związanych wiele tradycji i obyczajów, nawiązujących do dawnych pogańskich czasów. Najważniejszym symbolem Wielkiej Nocy są jajka, a tradycja wykonywania pisanek sięga daleko poza czasy chrześcijańskie. Chrześcijanie przejęli pisanki jako symbol rodzącego się życia i dziś nikt nie wyobraża sobie bez nich święta Zmartwychwstania. Jednak Wielkanoc to nie tylko pisanki, ale i wiele innych obyczajów, często regionalnych, które niekiedy ulegają zapomnieniu. A przecież to ważna część naszej przeszłości i tradycji.

Żur i śledzik

Dziś na wielkanocnym stole nie może zabraknąć babki, żuru i białej kiełbasy, a Wielki Post witamy przysłowiowym śledzikiem. Dawniej było nieco inaczej. Śledź, jako najtańsza i najbardziej powszechna ryba, spożywany był przez cały okres postu. Podobnie jak żur, który był zupą chudą, bez dodatku kiełbasy czy jaj. Spożywane codziennie przez czterdzieści dni potrawy przykrzyły się każdemu. Dlatego w Wielki Piątek urządzano pogrzeb żuru i śledzia. Znienawidzone potrawy zakopywano w dołach, a śledzia czasami wieszano lub przybijano do drzewa. W niektórych regionach pogrzeb żuru urządzano dopiero w Niedzielę Wielkanocną – podawano go w pierwszej kolejności na wielkanocne śniadanie, a po nim na stół wstępowały mięsa. Żur więc szybko wylewano na ziemię, żeby jak najszybciej przejść do długo wyczekiwanych rarytasów.

Wieszanie Judasza

Judasz, zdrajca Chrystusa, także miał swoje miejsce w wielkanocnych tradycjach. W Wielki Czwartek sporządzano słomianą kukłę Judasza i wieszano na kościelnej wieży. W Wielki Piątek wykonywano wyrok na zdrajcy – bito go, włóczono po ziemi, kopano, a na końcu podpalano i wrzucano do wody. Nie bez powodu kojarzy się to z topieniem Marzanny - kukła Judasza miała zastąpić pogański zwyczaj. Nie bardzo się to jednak udało – Marzannę dziś topi się ciągle w wielu regionach, a kukłę Judasza jedynie w Skoczkowie na Śląsku Cieszyńskim i w podkarpackich Pruchnikach.

Święconka

Od XIV wieku głównym punktem Wielkiej Soboty jest święcenie pokarmów. Ta tradycja praktycznie nie zmieniła się na przestrzeni kilkuset lat. Wciąż święcimy symboliczne produkty – chleb i sól, baranka (czyli symbol zmartwychwstałego Jezusa) i zająca (symbol wiosny i odrodzenia się życia), wędliny, ciasta i obowiązkowo pisanki. W wiklinowym koszyku zanosimy wszystko do kościoła, a później spożywamy podczas wielkanocnego śniadania. Dawniej co bogatsi ziemianie nie udawali się do kościoła – to ksiądz przychodził do nich, a potraw nie układano w koszyku, a na stołach, które wprost uginały się od smakołyków, których przecież jeszcze nie można było spróbować.

Lany poniedziałek

W Poniedziałek Wielkanocny polewamy się wodą i smagamy wierzbowymi rózgami. To nieodłączna część Wielkanocy, która, jakżeby inaczej, została zaadaptowana przez Chrześcijan z pogańskich zwyczajów. Śmigus i Dyngus to dwa różne zwyczaje – Śmigus oznaczał smaganie po nogach rózgami (aby uczcić nadchodzącą wiosnę) a Dyngus oblewanie się wodą (z tej samej okazji), ale też składanie wizyt sąsiadom i wręczanie im prezentów oraz zwyczaj wykupywania się pisankami w celu uniknięcia smagania, choć tutaj już obserwowane są wpływy chrześcijańskie. Z czasem oba zwyczaje zlały się ze sobą i tak jak dziś, funkcjonowały jako smaganie i polewanie wodą jednocześnie.

W Małopolsce w lany poniedziałek znany był też zwyczaj zwany Siuda Baba. Siudą Babą był chłop, przebrany za kobietę, w obdartej spódnicy, chuście i koralach z ziemniaków, cały umorusany sadzą. Łapał on młode dziewczęta i wypuszczał w zamian za datki lub całusa – a wtedy jego wybranka jak on umorusana była sadzą. Zwyczaj związany był z miejscową legendą, a do dziś praktykowany jest w Wieliczce.

Zwyczaje wielkanocne są w głównej mierze związane z przywitaniem wiosny. Nie bez powodu święto Zmartwychwstania ustanowione zostało właśnie o tej porze roku – jak i wiele innych chrześcijańskich świąt, Wielkanoc miała zastąpić pogańskie praktyki na cześć przywitania upragnionej pory roku. Po części się to udało, bo dziś popularne zwyczaje kojarzone są właśnie z chrześcijańskim świętem. Całe szczęście jednak nie udało się tych zwyczajów wyplenić i dziś polewając się wodą lub malując pisanki, możemy być dumni, że praktykujemy też wielusetletnie tradycje dawnych Słowian.

/Małgorzata Węgłowska/zdj. fotolia/

Dodaj komentarz

Newsletter

Zapisz się aby otrzymywać najnowsze informacje i artykuły.