Ucieczka okrętu podwodnego ORP "Orzeł" z Tallina

pt., 09/01/2017 - 10:15 -- Administrator.
Kategoria: 
Oceń artykuł: 
0
Brak głosów

W dniu 1 września 1939 roku ORP „Orzeł” od rana patrolował wyznaczony sektor Zatoki Gdańskiej. Po mobilizacji 24 sierpnia jego uzbrojenie stanowiło dwanaście torped w wyrzutniach i osiem zapasowych, oraz sto dwadzieścia pięć pocisków do dział 105 mm i tysiąc dwieście do działka 40 mm.

Bez rozkazu

Jeszcze przed opuszczeniem gdyńskiego portu 1 września rano dowódca „Orła” kmdr ppor. Henryk Kłoczkowski uskarżał się na dolegliwości żołądkowe, które potem zbagatelizował. Okręt wykonywał swoje zadania na Zatoce Gdańskiej przez trzy kolejne dni, skutecznie unikając ataku bombami głębinowymi nieprzyjaciela. 4 września kmdr Kłoczkowski zdecydował się na samowolne opuszczenie polskich wód terytorialnych i skierował okręt na północ, w stronę Gotlandii. „Orzeł” dotarł w jej rejon 6 września mimo namierzenia i bombardowań przez samoloty Luftwaffe. Dzień później drogą radiową dowódca poinformował ORP „Sęp”, że udaje się dalej na północ. Tymczasem 8 września stan zdrowia kmdr. Kłoczkowskiego uległ pogorszeniu i 10 września zameldował on o tym dowódcy floty. Nadeszła odpowiedź, dająca możliwość wyboru: albo „Orzeł” powróci do Helu celem zmiany dowódcy, albo dowództwo obejmie zastępca, a chory komandor zostanie wysadzony w neutralnym porcie celem hospitalizacji. Zapadła decyzja o zawinięciu do portu w Tallinie, a dowództwo „Orła” przejął kapitan marynarki Jan Grudziński.

Internowanie

W Tallinie 15 września kmdr Kłoczkowski został wyokrętowany i przewieziony do szpitala. Została też wykonana naprawa sprężarki „Orła”. Władze estońskie zgodziły się na 24-godzinny pobyt okrętu w porcie, jednak wkrótce na pokład przybyli estońscy oficerowie i oświadczyli, że wyjście „Orła” może nastąpić najwcześniej po opuszczeniu portu przez niemiecki statek handlowy „Thalassa”, a więc po 48 godzinach. Jednak jeszcze tego samego dnia władze estońskie poinformowały kpt. Grudzińskiego o decyzji internowania okrętu. Powołano się na zawarty rok wcześniej układ między państwami bałtyckimi, zgodnie z którym każdy okręt podwodny należący do jednej ze stron konfliktu zbrojnego zostanie internowany, o ile znajdzie się na wodach terytorialnych sygnatariusza układu. Nie ulega wątpliwości, że decyzja o internowaniu została podjęta pod presją niemiecką. „Orzeł” został odholowany w głąb portu i w ciągu kolejnych dwóch dni niemal całkowicie rozbrojony. Zabrano także mapy, dziennik okrętowy, broń ręczną i zaplombowano radiostację.

Ucieczka

Załoga „Orła” jednomyślnie podjęła decyzję o wydaleniu się z portu pod osłoną nocy. 18 września nad ranem szef elektrotechników chyłkiem wydostał się na ląd i przeciął główny przewód zasilania, na skutek czego port ogarnęły ciemności. Inni członkowie załogi obezwładnili dwóch wartowników, których zabrano na pokład. „Orzeł” opuścił stanowisko i podążył w kierunku wyjścia z portu, gdzie tymczasem włączono oświetlenie awaryjne i otworzono ogień w kierunku okrętu. Zasłona dymna uniemożliwiła dalszy ostrzał. „Orzeł” wyszedł z portu, po czym zanurzył się i skierował w stronę Wysp Alandzkich, niwecząc pościg estoński. Bez map i urządzeń nawigacyjnych nie można było jednak kontynuować podróży. Na szczęście oficer nawigacyjny znalazł na okręcie stary „Spis latarń” i na jego podstawie sporządził prowizoryczną mapę Bałtyku i Cieśnin Duńskich.

Kierunek Anglia

19 września Londyn nadał komunikat radiowy, w którym przekazał, że Niemcy oskarżają załogę „Orła” o zamordowanie dwóch wartowników estońskich. Kpt. Grudziński zdecydował się zawinąć na Gotlandię, gdzie obu Estończyków wysadzono całych i zdrowych. Okręt odpłynął i przez dziewięć następnych dni patrolował wody wokół Gotlandii, po czym udał się w pobliże wyspy Öland, gdzie przebywał do 6 października. Następnego dnia kpt. Grudziński zadecydował o sforsowaniu Cieśnin Duńskich i przedostania się do Anglii. 8 października „Orzeł” wpłynął do cieśniny Sund. Zanurzając się i przeczekując na dnie patrole okrętów niemieckich 10 października znalazł się na wodach Kattegatu, a następnego dnia osiągnął Skagerrak. Przez dobę pozostawał na jego dnie, by 11 października wydostać się na Morze Północne. 14 października brytyjski okręt, HMS „Valorus”, doprowadził „Orła” do portu w Rosyth.

/Iwona Czechowska/zdj. Witold Pikiel /

Dodaj komentarz

Newsletter

Zapisz się aby otrzymywać najnowsze informacje i artykuły.