„Cicha noc” – najsłynniejsza kolęda świata

sob., 12/23/2017 - 10:56 -- Administrator.
Kategoria: 
Oceń artykuł: 
0
Brak głosów

W 2018 roku będziemy obchodzić dwustulecie prawykonania „Stille Nacht”. Po raz pierwszy świat usłyszał ją w noc wigilijną 1818 roku, w wiejskiej kaplicy w austriackiej miejscowości Oberndorfbei Salzburg. Dziś kaplica ta nosi nazwę Stille-Nacht-Kapelle - Kaplica Cichej Nocy.

Historia jak z Biblii

W pewną wigilijną noc młody ksiądz z alpejskiej wioskiBagran, Joseph Mohr, przygotowywał się do odprawienia pasterki. Wtem usłyszał pukanie do drzwi prezbiterium. Na progu stała kobieta – mieszkanka wioski. Przyszła prosić o pomoc w domu, gdzie właśnie przyszło na świat dziecko. Ksiądz bez zastanowienia udał się do owego domu, gdzie zastał położnicę, jej męża i ich nowo narodzonego synka, którego ochrzcił. Ubogi, chłopski dom przywiódł księdzu na myśl stajenkę betlejemską.

Odprawiwszy pasterkę, ksiądz Mohr udał się do swojej izby na spoczynek, ale nie mógł zasnąć. Wreszcie usiadł do stołu i zaczął pisać wiersz. Zaczynał się on słowami: „Cicha noc, święta noc…”. Kapłan nie zdawał sobie sprawy, że właśnie tworzy poemat, który zostanie przetłumaczony na setki języków na całym świecie jako tekst najsłynniejszej kolędy.

Ślad szpaka

Jest rok 1840. Król Prus Fryderyk Wilhelm IV udał się do berlińskiej katedry na bożonarodzeniową mszę i koncert chóru pod dyrekcją Feliksa Mendelssohna Bartholdy’ego. Chór wykonuje kolędę „Cicha noc”, która wywołuje na królu ogromne wrażenie. Niestety, w programie koncertu nie podano nazwiska jej kompozytora, więc po uroczystości król wezwał do siebie dyrygenta. Mendelssohn nie umiał odpowiedzieć na pytanie o autora muzyki. Władca nie dał za wygraną i nakazał ustalenie, kto napisał tę pieśń. Poszukiwaniami zajął się dyrektor koncertów królewskich, niejaki Ludwik. Obdarzony doskonałym słuchem skonstatował, że styl pieśni jest typowo austriacki. Udał się więc do Wiednia. Poszukiwania zahaczyły nawet o Josepha Haydna, były jednak chybione. Zrezygnowany Ludwik ruszył w drogę powrotną. Zatrzymał się na nocleg w przydrożnej oberży, gdzie usłyszał ptasi śpiew. W klatce na żerdzi siedział oswojony szpak, który wydawał z siebie ni mniej, ni więcej, tylko dźwięki melodii, której kompozytora chciał odnaleźć Ludwik na rozkaz pruskiego króla. Właściciel oberży naprowadził Ludwika na właściwy trop – do opactwa w Salzburgu.

Ludwik zmienił plany i zamiast wracać na dwór, pojechał do Salzburga. Na obiedzie w opactwie był obecny nauczyciel chóru chłopięcego. Zainteresował się opowieścią Ludwika o szpaku i  - jak się okazało – znał melodię, o którą chodziło. Odnalazł się dawny właściciel szpaka, Feliks Gruber, dziesięcioletni uczeń, śpiewający w chórze opactwa. Odnalazł się też kompozytor pieśni – ojciec chłopca, Franz XaverGruber, nauczyciel muzyki w wiejskiej szkole w pobliskiej wsiBagran i organista w miejscowym kościele. Zaś proboszczem parafii był ksiądz Joseph Mohr, przyjaciel rodziny Gruberów…

Światowa kariera

Według różnych przekazów, w 1825 roku organmistrz, który naprawiał zepsute organy w kaplicy w Oberndorfie, znalazł nuty pieśni i zabrał je ze sobą do Tyrolu, skąd pochodził. Tam była wykonywana jako pieśń ludowa, słyszeli ją także cesarze: Rosji – Aleksander I i Austrii – Franciszek I. Nuty zostały wydane drukiem po raz pierwszy w 1832 roku, w tym samym roku odbyło się pierwsze wykonanie „Cichej nocy” w Lipsku. Od tej pory jej popularność w krajach niemieckojęzycznych rosła z roku na rok. Król Fryderyk Wilhelm zarządził włączenie jej do stałego repertuaru bożonarodzeniowego berlińskiego chóru katedralnego i królewskiej kapeli dworskiej. Znalazła też stałe miejsce w kościelnym kanonie pieśni wykonywanych na Boże Narodzenie. Droga do świata stała przed nią otworem. Pod koniec XIX wieku wykonywana była już w całej Europie, Stanach Zjednoczonych i Indiach – ówczesnej kolonii brytyjskiej.

W Polsce pojawiło się kilka wersji przekładu tekstu kolędy. Najbardziej znana pochodzi z około 1930 roku. Jej autorem jest Piotr Maszyński (1855-1934), kompozytor, dyrygent, pedagog i tłumacz języka niemieckiego.

/Iwona Czechowska/ zdj. fotolia/

Dodaj komentarz

Newsletter

Zapisz się aby otrzymywać najnowsze informacje i artykuły.