90. rocznica przewrotu majowego 1926

pt., 05/12/2017 - 08:10 -- Administrator.
Kategoria: 
Oceń artykuł: 
0
Brak głosów

To wydarzenie, jedyny zbrojny zamach stanu w historii Polski po odzyskaniu niepodległości, do dziś budzi wiele kontrowersji, tak wśród naukowców, jak i polityków. Czym był przewrót majowy i jaka była Polska po maju 1926 roku aż do wybuchu II wojny światowej?

Geneza

W młodym państwie polskim po 123 latach zaborów budowa demokracji przebiegała dość chaotycznie i burzliwie. Ludność była bardzo zróżnicowana pod względem społecznym, majątkowym, ale i narodowościowym. Różne grupy społeczne tworzyły coraz to nowe partie polityczne, których w 1925 roku legalnie funkcjonowało aż 96. Stanowiło to podstawową trudność w zbudowaniu stabilnej większości parlamentarnej, umożliwiającej prowadzenie przewidywalnej, długofalowej polityki państwa. Skutkiem tego były natomiast częste zmiany gabinetów, których w latach 1925-26 było aż 14. Powszechnym zjawiskiem była korupcja i skandale politycznej. Wojna celna z Niemcami, chwiejność rynku wewnętrznego, nieudolna polityka zagraniczna, konflikty na tle narodowościowym, strajki - wszystko to składało się na słabość państwa. Na początku maja 1926 roku ówczesny prezydent, Stanisław Wojciechowski, powołał kolejny rząd (Chjeno-Piast), po raz trzeci desygnując na premiera Wincentego Witosa. Gabinet składał się  z przedstawicieli PSL "Piast", endecji, chadecji i Narodowej Partii Robotniczej. Fakt powołania tego rządu uważany jest za bezpośrednią przyczynę zamachu. Józef Piłsudski od dawna był orędownikiem zmian ustrojowych - ograniczenia parlamentaryzmu na rzecz systemu autorytarnego.

Przebieg

10 maja ówczesny minister spraw wojskowych, gen. Lucjan Żeligowski, zarządził koncentrację wojska pod Rembertowem. Oddziały wierne marszałkowi Piłsudskiemu dwa dni później, 12 maja, rozpoczęły marsz w kierunku Warszawy razem z dwoma tysiącami żołnierzy i trzema bateriami artylerii pułków z Pułtuska, Ciechanowa i Garwolina. Po dojściu do stolicy zajęły siedziby MSW i Dowództwa Okręgu Korpusu. Tego samego dnia późnym popołudniem nastąpiło spotkanie marszałka z prezydentem Wojciechowskim na moście Poniatowskiego. Do porozumienia jednak nie doszło.

Z notatek prezydenta Wojciechowskiego:

”Nadjechało auto z Piłsudskim i paru oficerami. Zbliżył się on sam do mnie, powitałem go słowami: stoję na straży honoru wojska polskiego, co widocznie wzburzyło go, gdyż uchwycił mnie za rękę i zduszonym głosem powiedział: - No, no! Tylko nie w ten sposób… Strząsnąłem jego rękę i nie dopuszczając do dyskusji: - Reprezentuję tutaj Polskę, żądam dochodzenia swych pretensji na drodze legalnej. – Dla mnie droga legalna zamknięta – wyminął mnie i skierował się do stojącego o kilka kroków za mną szeregu żołnierzy. Zrozumiałem to jako chęć buntowania żołnierzy przeciwko rządowi w mojej obecności, dlatego idąc wzdłuż szeregu do swego samochodu, zawołałem: - Żołnierze, spełnijcie swój obowiązek.”

Wcześniej, około godz. 15, ukonstytuowało się dowództwo obrony Warszawy, na czele którego stanął gen. Tadeusz Rozwadowski. Nakazał on przeniesienie dowództwa wraz z rządem do Belwederu, co było posunięciem błędnym, bowiem odcięło legalną władzę od łączności. Część wojska, która opowiedziała się za stroną rządową, była też słabsza liczebnie - 1700 żołnierzy, podczas gdy część, która przeszła na stronę Piłsudskiego, dowodzona przez gen. Gustawa Orlicz-Dreszera, liczyła ich ponad 4000. Mimo to gen. Rozwadowski wydał rozkaz podjęcia walki z wojskami popierającymi zamach. Liczył na wsparcie oddziałów z Cytadeli pod dowództwem płk. Izydora Modelskiego. Niestety, przeszły one na stronę piłsudczyków, zaś pułkownik został uwięziony. Rozwadowski nakazał wówczas dowódcy lotnictwa, gen. Włodzimierzowi Zagórskiemu, bombardowanie niektórych obiektów w mieście i użycia samolotów przeciwko buntownikom. Ponadto oczekiwał przybycia z odsieczą pułków z Wielkopolski i Pomorza, wiernych stronie rządowej. Pomoc jednak opóźniała się z powodu strajku na kolei. W tej sytuacji rząd i dowództwo obrony Warszawy wycofało się do Wilanowa. 15 maja prezydent Wojciechowski, chcąc zapobiec dalszemu rozlewowi krwi i wojnie domowej, rozkazał zaprzestania dalszych walk, po czym złożył urząd. Do dymisji podał się także rząd Wincentego Witosa. Zgodnie z konstytucją z 1921 roku, na czele państwa stanął marszałek Sejmu Maciej Rataj. Nowym premierem został Kazimierz Bartel. Działania zbrojne zostały zakończone.

Następstwa

Podczas przewrotu poległo 215 żołnierzy i 164 osób cywilnych. 17 maja odbył się wspólny pogrzeb wszystkich ofiar, z udziałem nowego rządu i delegacji walczących stron. 31 maja zebrało się Zgromadzenie Narodowe, które usankcjonowało przewrót i wybrało marszałka Piłsudskiego na prezydenta. Ten jednak wyboru nie przyjął, zachowując stanowisko ministra spraw wojskowych. Wskazał natomiast mało znanego w sferach politycznych kandydata, profesora chemii Ignacego Mościckiego, bezwzględnie sobie oddanego ideologicznie. W dniu 1 czerwca Zgromadzenie Narodowe zatwierdziło do na urząd prezydenta Rzeczypospolitej. Był nim aż do wybuchu II wojny światowej. Zamieszkał na Zamku Królewskim, a marszałek Piłsudski wprowadził się do Belwederu.

W dniu 2 sierpnia parlament uchwalił nowelizację konstytucji (tzw. nowelę sierpniową), która nadawala szerokie prerogatywy prezydentowi. Nastąpiła zatem prawna zmiana ustroju państwa z demokracji parlamentarnej na autorytarny system prezydencki. Obóz rządzący, zwany sanacją, głosił hasła odnowy moralnej. Kluczowe stanowiska w administracji państwowej obsadzono stronnikami marszałka, zaś przeciwnicy nowej władzy często poddawani byli procesom sądowym i skazywani na więzienie lub osadzenie w tzw. miejscu odosobnienia w Berezie Kartuskiej. Rozwiązano wiele ugrupowań politycznych, głównie endeckich, m.in. Obóz Wielkiej Polski, Obóz Narodowo-Radykalny, Ruch Młodych Stronnictwa Narodowego, Organizację Ukraińskich Nacjonalistów, a także Komunistyczną Partię Polski. Działalność Polskiej Partii Socjalistycznej i Stronnictwa Ludowego była represjonowana. Wolność prasy została ograniczona, niekiedy władze konfiskowały całe nakłady. Sądy przestały być niezawisłe - konstytucyjnie podlegały prezydentowi. Marszałek Piłsudski, który de facto sprawował pełnię władzy aż do śmierci (12 maja 1935 roku) zdążył podpisać nową konstytucję, tzw. kwietniową, zgodnie z którą prezydent Rzeczypospolitej odpowiadał jedynie "przed Bogiem i historią".  Kult marszałka po jego śmierci przybrał niewyobrażalne rozmiary, a w roku 1938 został usankcjonowany ustawą "O ochronie imienia Józefa Piłsudskiego, Pierwszego Marszałka Polski". Skladała się ona zaledwie z czterech artykułów, z których art. 2 przewidywał karę do 5 lat pozbawienia wolności za "uwłaczenie imieniu Józefa Piłsudskiego". Formalnie przestała ona obowiązywać dopiero w 1969 roku, po uchwaleniu nowego kodeksu karnego. Po 1989 roku nie została reaktywowana.

/Iwona Czechowska/ zdj. 12 maja 1926, marszałek Józef Piłsudski przed spotkaniem z prezydentem RP Stanisławem Wojciechowskim na moście Poniatowskiego. Od lewej: Kazimierz Stamirowski, Marian Żebrowski, Gustaw Orlicz-Dreszer, Józef Piłsudski, Władysław Jaroszewicz i Michał Galiński./

Dodaj komentarz

Newsletter

Zapisz się aby otrzymywać najnowsze informacje i artykuły.