Nietypowe przetwory, czyli z czym możemy poeksperymentować w kuchni

sob., 07/22/2017 - 06:00 -- Administrator
Kategoria: 
Oceń artykuł: 
0
Brak głosów

Za oknem ciągle mamy lato. Możemy więc się opalać, kąpać w morzu, podróżować... Ale czymże byłaby ta piękna pora roku, gdybyśmy nie robili przetworów? W lecie natura daje nam wiele darów – zabieramy się za kiszenie, robienie kompotów i soków, dżemów i konfitur... Na półkach w piwnicach i spiżarniach wszyscy mamy podobne produkty – ogórki kiszone i konserwowe, kompot z wiśni, sok malinowy... A gdyby tak wprowadzić nieco świeżości na półki z przetworami? Istnieją takie owoce i warzywa, które nam wydają się dziwne do pakowania w słoiki, ale w innych kuchniach wręcz przeciwnie – są bardzo popularne. Przysłowie „co kraj, to obyczaj” w odniesieniu do przetworów sprawdza się w stu procentach.

Zacznijmy od kiszenia. Polacy uwielbiają kiszone ogórki i kapustę (którą niestety coraz trudniej znaleźć na sklepowych półkach – nader często zastępowana jest mniej smaczną kapustą kwaszoną). A co z równie popularnym warzywem – pomidorem? Pomidory kisić można, a jakże. Jest to bardzo popularne u naszych sąsiadów – Ukraińców, Rosjan, a także w innych krajach, jak Gruzja czy Kazachstan. Przepis? Bardzo podobny do przepisu na kiszone ogórki. I podobnie jak w tym przypadku – ile gospodyń, tyle różnych zmodyfikowanych wariantów :) Kiszone pomidory uchodzą za bardzo smaczne, warto więc samemu zrobić na próbę choć kilka słoiczków. Możemy kisić też inne warzywa, właściwie każde – kalafior, bakłażany, czosnek, rzodkiewkę, sałatę, paprykę, buraki... Dosłownie – do wyboru, do koloru.

Kiszenie warzyw, mniej lub bardziej popularnych, mimo wszystko wydaje się w miarę oczywiste. Czas więc na owoce. Na pierwszym miejscu stoi kiszony arbuz. I to nie jest pomyłka. To także przetwór związany z kuchnią rosyjską, kozacką itp. A jak to z kiszeniem – do arbuzów trzeba dodać chrzan, koper, zalać odpowiednio przygotowaną zalewą i gotowe! Także inne owoce nadają się do kiszenia – jabłka, śliwki, cytryny. A na dowód, że kisić można wszystko, polecam poszukać przepisu na kiszenie grzybów.

Ale dość już o kiszeniu, czas na coś słodkiego. Ciekawym rozwiązaniem, choć może nie wielce oryginalnym, jest robienie dżemów i marmolad z dodatkiem czekolady. Słodycz czekolady wspaniale łączy się z kwaśnymi owocami, wzbogacając ich smak, ale jak to czekolada – również w połączeniu ze słodszymi owocami da nam pyszny efekt.

Konfitury możemy robić nie tylko z owoców. Ciekawym pomysłem jest na przykład konfitura z fiołków. Fiołki są kwiatami jadalnymi, często dodawanymi do potraw jako ozdoba. Ale zamknięcie ich w słoiku pozwoli zrobić nam z nich nie tylko ozdobę, ale i realny składnik dań. Niestety, fiołkowa konfitura jest dosyć czasochłonna, musimy też mieć duuużo fiołków. Bo choć składników nie ma zbyt wiele – cukier, woda, sok z cytryny, to samych kwiatów musimy mieć dosyć sporo, a poza tym trzeba je wszystkie oskubać, bo konfiturę robi się z samych płatków. Wg. opinii znalezionych w Internecie, skubanie fiołków to zajęcie upiorne, od którego można osiwieć, zapuścić korzenie itd.., ale zdecydowanie warte swojej ceny – smak i zapach fiołkowych przetworów są bezcenne.

Cóż jeszcze możemy przetworzyć? Trochę bardziej znany, choć na pewno nie przez wszystkich, jest syrop z kwiatów czarnego bzu. Zwykle z tej rośliny wykorzystujemy owoce. A i kwiaty są pełne witamin i zdrowotnych właściwości, polecane są szczególnie w chorobach gardła i przeziębieniu. Teraz już kwiatów bzu nie znajdziemy, ale w przyszłym roku możemy zabrać się... za ich skubanie. Całe szczęście nie płatków – trzeba tylko oddzielić kwiaty od grubszych gałązek i uważać, żeby nie osypać zbyt dużo pyłku, bo to on jest najcenniejszy. A syrop robi się w zasadzie sam – należy zamoczyć kwiaty w gorącej wodzie z cukrem i odstawić na pewien czas.

A na zakończenie – galaretka. I to nie byle jaka, bo z igieł świerkowych. Nawet z drzewa można zrobić cos pysznego. Bo podobno właśnie taka jest galaretka. Ma intensywny zapach lasu, słodko-kwaśny smak i chyba wprawi w osłupienie każdego, przed kim ją postawimy.

Jak widać, w kuchni można eksperymentować na wiele sposobów. Przepisy na te i inne niezwykłe przetwory są dostępne w Internecie – na różnych forach, blogach i stronach kulinarnych jest ich całe mnóstwo.

/Małgorzata Węgłowska/zdj. fotolia/

Dodaj komentarz

Newsletter

Zapisz się aby otrzymywać najnowsze informacje i artykuły.