Żniwa – nie tylko zbieranie

pon., 08/07/2017 - 10:53 -- Administrator.
Kategoria: 
Oceń artykuł: 
0
Brak głosów

Lato to dla mieszczuchów pora wypoczynku, natomiast dla mieszkańców wsi czas wytężonej pracy. Zbiór plonów umownie zaczyna się 15 czerwca i kończy 15 sierpnia – dniem Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, zwanym też Świętem Matki Boskiej Zielnej. Ze żniwami łączą się różnorodne obyczaje, kultywowane także i dziś.

Początek lata

Dawniej czas zbiorów dzielono na żniwa małe i duże. Podczas małych zbierane były plony z zasiewów jesiennych, czyli zboże ozime, oraz rzepak. Zbiór pozostałych plonów nazywano żniwami dużymi lub właściwymi. Odpowiedni moment rozpoczęcia prac przypadał, kiedy ziarno było twarde i łatwo się wysypywało przy roztarciu kłosa w dłoniach, a źdźbło miało kolor złota. Pozostawało nasłuchiwać głosu przepiórki, który wyznaczał właściwy dzień, czyli zażynki. Zazwyczaj była to środa lub sobota; nigdy nie zaczynano żniw w piątek, uważany za dzień pechowy. Początek był uroczysty – gospodarz ostrzył kosę, następnie odmawiał krótką modlitwę i zaczynał pracę. Żęto zwykle gromadnie, całą wsią. Rolą gospodyni było przygotowanie posiłku dla wszystkich. Rozkładała ona wprost na ziemi biały obrus, a na nim wiktuały. Pod koniec dnia także gorzałkę.

Pierwszy i ostatni snop

U dawnych Słowian szczególne znaczenie miały pierwszy i ostatni zżęty snop. Zwyczajowo pierwszy nie był młócony, a przechowywany aż do Szczodrych Godów – święta przesilenia zimowego (21-22 grudnia). Wtedy był z namaszczeniem przynoszony do izby, przystrajany i ustawiany kłosem do góry na stole, przy którym spożywano wieczerzę. Snop ów nazywano diduchem (dziadem). Miał on wróżyć urodzaj następnego lata i odpędzać złe moce, a ziarnem z jego kłosów wykonywano pierwszy zasiew w następnym roku. Tradycja ta przetrwała aż do końca XVIII wieku, kiedy do Polski przywędrował zwyczaj ubierania choinki na Boże Narodzenie.

Ostatni zżęty snop również nie był młócony. Przechowywano go w kącie stodoły aż do następnej wiosny po zabraniu z pola z honorami. Wierzono, że w snopie tym bytuje polewik – duch opiekuńczy pól uprawnych. Ziarno – podobnie jak z diducha – wykorzystywano do pierwszego siewu w kolejnym roku. Chłopi ściśle przestrzegali tych rytuałów w obawie, że uchybienie któremuś z nich mogłoby ściągnąć nieszczęście na całe domostwo.

Wniebowzięcie

Na dzień 15 sierpnia, umowny koniec żniw, przypada jedno z ważniejszych świąt kościelnych, upamiętniające wzięcie ciała i duszy Najświętszej Maryi Panny do nieba po śmierci. Jest to dogmat, który uznawany jest wyłącznie w Kościele katolickim. W Polsce święto Wniebowzięcia zwane jest także Świętem Matki Boskiej Zielnej. Tego dnia docierają na miejsca kultu maryjnego pielgrzymki, zanosząc doroczne modlitwy dziękczynne lub błagalne. W II Rzeczypospolitej, na pamiątkę tzw. cudu nad Wisłą – pokonania bolszewików przez armię polską w 1920 roku pod Warszawą – 15 sierpnia został ustanowiony Świętem Wojska Polskiego, które po 45 latach przerwy zostało przywrócone po 1989 roku.

W tym dniu w kościołach święci się zioła i kwiaty ku czci Maryi, która jest patronką ziemi i roślin. Dziś obrzęd ten ma charakter symboliczny; niegdyś święcono konkretne zioła, które miały przez to nabrać większej i skuteczniejszej mocy. Poświęcone zioła były suszone, przechowywane i w razie potrzeby używane do sporządzania mikstur leczniczych i okadzania.

Dożynki

Uroczyste obchody zakończenia żniw organizowane są do dziś, niekiedy z wielkim rozmachem. Przed nastaniem chrześcijaństwa święto plonów obchodzono podczas równonocy jesiennej – 23 września. Później i współcześnie dożynki przypadają na jedną z niedziel września, po zakończeniu żniw. W Polsce prezydent Ignacy Mościcki zapoczątkował tradycję dożynek prezydenckich w Spale, która była letnią siedzibą głowy państwa w II RP. Obchody miały charakter państwowy i po raz ostatni odbyły się we wrześniu 1938 roku. Zostały wznowione przez prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego w roku 2000.

Z dożynkami związana jest głównie tradycja wyplatania wieńca symbolizującego plony. Wykonywały go kobiety z niemłóconych kłosów wszystkich zbóż, często wplatając owoce jarzębiny, kwiaty i orzechy. Wieńce były ozdabiane kolorowymi wstążkami, jabłkami, dekoracjami z papieru. Tradycja ta jest żywa także i dziś, w wielu regionach Polski urządzane są konkursy na najpiękniejszy i najbardziej oryginalny wieniec. Podczas uroczystości wieńce ofiarowywane są gospodarzowi (staroście) dożynek wraz z bochnem chleba z nowych zbiorów. Na gospodarzu spoczywał symboliczny obowiązek równego podziału chleba. Obrzęd ten stanowi kulminacyjny punkt wszystkich uroczystości dożynkowych.

/Iwona Czechowska/zdj. dsawicka/

Dodaj komentarz

Newsletter

Zapisz się aby otrzymywać najnowsze informacje i artykuły.