Zima nie jest zła!

śr., 12/06/2017 - 10:31 -- Administrator.
Kategoria: 
Oceń artykuł: 
0
Brak głosów

Zwykle, gdy widać koniec jesieni, zaczynamy się martwić. Zima to sporo zmartwień, zwłaszcza dla seniorów. Śliskie chodniki, chłód, konieczność ogrzania domu/mieszkania. Jak się nie dać zniechęceniu.

Odkryć odkryte

Czasami, by zmienić nastawienie do jakichś rzeczy czy zjawisk, wystarczy na chwilę przysiąść i się nad nimi na nowo zastanowić. Nawet jeśli zima w ostatnich latach czy dekadach była porą roku uprzykrzającą nam życie, musimy pogodzić się z tym, że zasadniczo nastaje co roku i może warto znów dostrzec jej piękno? Oczywiście – czekanie na śnieg, mróz i lód to raczej domena dzieciństwa. Może jednak nasza kondycja i sprawność wciąż pozwalają nam na aktywność fizyczną? Wiele osób dopiero po 50. roku życia po raz pierwszy zakłada narty! Dopiero teraz mają czas, a sprzęt – często używany, ale w dobrym stanie – jest w zasięgu ręki.

Zimowe sporty to też m.in. snowboard czy łyżwy. Mimo że wydaje się, że narciarstwo klasyczne najłatwiej „okiełznać”, może okazać się, że jakaś inna dziedzina bardziej przypadnie nam do gustu. O ile mamy zdrowie, nieco sił i chęci, o tyle warto próbować, szukać.

Z drugiej strony nie tylko sporty mogą nam umilać zimę. Kiedyś zapewne bardziej cieszyliśmy się po prostu z jej piękna. Bo cóż się może równać zabielonemu krajobrazowi, szronowi na trawach, czapom śniegu na gałęziach choinek, prószącemu drobnemu śnieżkowi?  Często te widoki najchętniej oglądamy zza okna. Spróbujmy przy sprzyjającej aurze znów wyjść po prostu na spacer! Pooddychać powiewem zimy, popatrzeć na świat, którego szarość przykrywa zwolna nieskazitelna biel. To wszystko piękno przyrody, natura, która pod wpływem czynników atmosferycznych zmienia się na naszych oczach. Zechciejmy z nowym entuzjazmem obserwować te cuda!

Ułatwienia dla marudnych

Zapewne część z nas obojętnie podchodzi do widoków, które możemy oglądać zimą. Mamy więcej zmartwień. Bo zima, co tu kryć, to także konieczność zakupu odpowiedniego obuwia i odzienia, zakładania tychże wraz z licznymi dodatkami, by nie zmarznąć, konieczność ogrzewania naszego mieszkania czy domu (jeśli używamy węgla, wiąże się to z dużymi wydatkami i nakładem pracy). Dodatkowo zimą mierzymy się z wieloma niedogodnościami–lód na szybach samochodu, śliskie chodniki (o upadek nietrudno), spóźniająca się komunikacja miejska… Z ponurego nastroju łatwiej będzie się nam wyrwać, jeśli odpowiednio się przygotujemy.

Naszą naczelną zasadą może być stare przysłowie „przezorny zawsze ubezpieczony”. W jego myśl warto więc wcześniej zadbać o skompletowanie zimowego ubrania – tak, byśmy w godzinie „0” szybko mogli się ciepło i szczelnie ubrać i wyjść. Przed sezonem możemy także kupić kilka zimowych sprzętów. Dla zmotoryzowanych może to być spray na szyby, który rozpuszcza lód, i do zamka w drzwiach samochodu – dzięki czemu bez problemu je otworzymy.Przy okazji większych zakupów możemy też – z myślą o mrozach – zaopatrzyć się w rozgrzewający imbir czy grzane wino. Będą jak znalazł, gdy po raz pierwszy solidnie zmarzniemy. Każdy też może szukać swoich patentów, które w jego sytuacji będą przydatne i pomocne. Najlepiej jednak pomyśleć o tym wcześniej, gdy jeszcze mróz nas nie goni i nie pospiesza!

/Jolanta Honkisz/ zdj. fotolia/

Dodaj komentarz

Newsletter

Zapisz się aby otrzymywać najnowsze informacje i artykuły.