Ptasie wędrówki - widoczny znak jesieni

sob., 10/14/2017 - 10:50 -- Administrator.
Kategoria: 
Oceń artykuł: 
0
Brak głosów

Do końca października, a niekiedy dłużej, trwają ptasie przeloty. Wiele naszych gatunków lęgowych odlatuje na zimę, a z północy i wschodu przylatują ptaki żyjące w strefie arktycznej i w klimacie kontynentalnym, gdzie zimą temperatura spada nawet do -60oC. Przeloty są doskonałą okazją do  obserwacji wielu rzadkich ptaków.

Nie tylko „klucz”

Chyba każdy z nas choć raz widział stado ptaków, lecących w szyku w kształcie litery V. W różnej wielkości „klucze”, liczące nieraz kilkaset osobników, formują się do lotu wszystkie gatunki gęsi, łabędzie i żurawie, a więc ptaki, odbywające długotrwałe loty dynamicznie, cały czas pracując skrzydłami. Taki szyk umożliwia zaoszczędzenie energii osobnikom na dalszych pozycjach, dlatego podczas lotu co pewien czas ptaki zamieniają się miejscami. Są też gatunki, lecące w pojedynczym „sznurze”. Należy do nich np. ostrygojad. Zamieszkuje północną Skandynawię i Syberię, a zimuje w strefie subtropikalnej. Jest zagrożony wyginięciem, więc zaobserwowanie jego przelotów jest prawdziwym rarytasem. Większość ptaków odbywa przeloty w chmarach. Zalicza się do nich także bocian, który wędruje lotem szybującym.

Dokąd lecą?

Nasze ptaki lęgowe na zimę odlatują do południowo-zachodniej Europy, Azji lub do Afryki. Jedyny gniazdujący u nas gatunek gęsi – gęgawa zimuje także bliżej, w zachodnich regionach Niemiec i Holandii, gdzie wpływ Atlantyku sprawia, że zimy są łagodne i bez mrozu. Żurawie zatrzymują się w Hiszpanii, Gibraltarze i Portugalii albo lecą na północ Afryki lub do zachodniej Azji. Bociany zamieszkujące Europę udają się na południe Afryki, zaś azjatyckie – na subkontynent indyjski. Spośród drapieżników część populacji sokoła pustułki, kani rudej i błotniaka stawowego zimuje na południu Europy, część w północnej Afryce. Natomiast rybołów odlatuje zawsze na południe Afryki. Do nas na zimę przylatują północnoeuropejskie myszołowy zwyczajne, krogulce, myszołowy włochate i drzemliki. Rzadko w północnych województwach można spotkać gatunki sów gnieżdżących się w tundrze, w tym puchacza śnieżnego.

Ci odlatują, ci zostają

Podstawową przyczyną ptasich wędrówek jest naturalnie kwestia pożywienia. Ptaki żywiące się innymi kręgowcami i bezkręgowcami nie mają możliwości pobierania pokarmu zimą na obszarach lęgowych z uwagi na hibernację (owady, płazy, gady) bądź lód na powierzchni wody (ryby). Gatunki roślinożerne z kolei nie potrafią dostać się do pożywienia przysypanego śniegiem (nasiona, owoce). Ptaki zimujące na miejscu radzą sobie, gromadząc zapasy lub zmieniając dietę. Głuszec zjada suche igliwie sosnowe, a popularne sikory – nasiona, choć w lecie żywią się głównie owadami. Ale są też gatunki, które nie odlatują, ale zimą „idą na łatwiznę”, zapadając w zimowy sen. Tak zachowuje się m.in. powszechnie znana i pospolita sroka zwyczajna.

Tym, które zostają i nie śpią, warto zacząć pomagać przetrwać zimę. W sklepach zoologicznych jest spory wybór ptasich karm. Należy pamiętać o wykładaniu pożywienia stale w tym samym miejscu, osłoniętym od opadów i wiatru. Ptaki szybko odkryją żerowisko i będą wracać do tego miejsca. Ale uwaga! Jeżeli będziemy to robić przypadkowo, możemy tylko zaszkodzić, bo ptaki nie będą szukały jedzenia gdzie indziej. Dlatego pokarm trzeba wykładać regularnie.

/Iwona Czechowska/zdj.fotolia/

Dodaj komentarz

Newsletter

Zapisz się aby otrzymywać najnowsze informacje i artykuły.