Polska nieznana, czyli ciekawostki o naszym kraju

ndz., 01/08/2017 - 11:15 -- Administrator.
Kategoria: 
Oceń artykuł: 
0
Brak głosów

Cudze chwalicie, swego nie znacie – to przysłowie nie wzięło się znikąd. Podróżujemy za granicę, wybierając najegzotyczniejsze wycieczki, żeby zobaczyć najdziwniejsze i najciekawsze miejsca na ziemi. A okazuje się, że i my mamy pod nosem równie ciekawe miejsca, które warto zobaczyć, a o których większość z nas nie ma nawet bladego pojęcia.

Węsiory – polski Stonehenge

Węsiory to niewielka miejscowość na Kaszubach, która słynie z kamiennych kręgów, których pochodzenie nie jest do końca znane. Żeby zobaczyć to tajemnicze miejsce, musimy zagłębić się w sosnowy las, w którym natkniemy się na kamienne stele, ułożone w kręgi, z których najwyższe sięgają do półtora metra. Miejsce to mogło być miejscem pochówku Gotów mniej więcej w I wieku, choć istnieją też teorie, że kręgi stanowiły obserwatorium astronomiczne lub były miejscem zebrań starszyzny plemiennej nawet kilka tysięcy lat wcześniej. Co odważniejsi kuszą się nawet o stwierdzenie, że było tu pradawne lądowisko dla kosmitów... Kręgi w Węsiorach to taki sam rodzaj budowli jak Stonehenge – polski obiekt jest drugim co do wielkości w Europie, zaraz po brytyjskim.

Na dół czy pod górę?

W urokliwej górskiej miejscowości, Karpaczu, doświadczyć można przedziwnej anomalii. Otóż na ulicy Strażackiej samochody, piłki i inne przedmioty toczą się z dołu do góry! Nawet woda wylana w tym miejscu płynie pod górę... Miejsce to słynie jako anomalia grawitacyjna lub tajemniczy punkt X. A w czym tkwi sekret? Cała heca przez złudzenie optyczne – w rzeczywistości droga biegnie w dół, ale z jakiegoś powodu rosnące przy niej drzewa są odchylone od pionu w taki sposób, że wydaje nam się, że jest odwrotnie.

Karpacz to nie wyjątek – mamy jeszcze kilka takich tajemniczych miejsc, gdzie przedmioty toczą się pod górę. Co ciekawe, niektóre z nich to rzeczywiste wzniesienia – np. czarodziejska górka koło Wałcza. Do dziś nie wyjaśniono, co „wciąga” tu przedmioty, przecząc grawitacji.

Największe i najmniejsze

W miejscowości Tychowo niedaleko Białogardu możemy obejrzeć największy w Polsce... głaz. To ważący około 2000 ton głaz narzutowy o nazwie Trygław, przyniesiony do nas przez lądolód ze Skandynawii. Dziś to pomnik przyrody, stojący na miejscowym cmentarzu.

Luboszów to najmniejsza w kraju wieś – są w niej zameldowane dwie osoby (a jeszcze kilka lat temu była tylko jedna), które prowadzą hodowlę pszczół. Miejscowość składa się z jednego domu i niewielkiego gospodarstwa. Niedawno na mapie Polski pojawiła się jeszcze jedna wieś podobnych rozmiarów. Założył ją Marian Tomków, który wybudował dla siebie i żony dom w środku lasu. Z czasem dobudował domki letniskowe i stworzył przyjemne miejsce do odpoczynku w głuszy. Ale brak adresu stanowił problem, dlatego pan Marian złożył wniosek do gminy o nadanie nazwy dla jego miejsca zamieszkania – tak powstała Sielska Woda.

Miasto miastu nierówne

I polskie miasta mogą zadziwić. Okazuje się na przykład, że Radom jest większy niż... Paryż! Polskie miasto ma powierzchnię 111,8 km2, podczas gdy stolica Francji tylko 105,4 km2. Wrocław z kolei to najbardziej zielone miasto w całym kraju – żadne inne nie dorównuje mu powierzchnią terenów zielonych, z których warto zobaczyć choćby ogrody japońskie.

Tarnów to polski biegun ciepła – termiczne lato trwa tu średnio 118 dni, choć najgoręcej było w Pruszkowie koło Opola w 1921 roku (40,2oC). Za biegun zimna uważane są Suwałki, ale najniższą temperaturę zanotowano w Siedlcach w 1940 roku, która wyniosła -41oC. Na obecne mrozy nie mamy więc co narzekać...

W Polsce znajduje się też jezioro, w którym żyją okonie kanibale – to nie żart, pływają one w Jeziorze Jasnym koło Iławy (które słynie z tego, że jest niesamowicie czyste i przejrzyste). A w Wągrowcu jest jedyne w Polsce skrzyżowanie rzek, których wody nie mieszają się, bo każda płynie w swoją stronę. A ci, którzy lubują się w miejscach magicznych, powinni wybrać się na górę Ślężę, na którą wchodząc, podobno nie odczuwa się zmęczenia. To wszystko przez krzyżujące się na niej szlaki energetyczne.

Jak Polska długa i szeroka, tak wiele znajduje się w niej ciekawych i godnych odwiedzenia miejsc. Żeby więc zobaczyć coś niesamowitego, wcale nie trzeba wybierać się nie wiadomo gdzie. A podróże po naszym kraju mogą być wspaniałą alternatywą na urlop – tańszą niż wycieczka zagraniczna, a co najmniej tak samo pasjonującą.

/Małgorzata Węgłowska/zdj. Ślęża - Kościół na szczycie Ślęży, Rzeźby kultowe, Szlak Czerwony, Niedźwiedź – starożytna rzeźba kultowa na szczycie Ślęży/

Dodaj komentarz

Newsletter

Zapisz się aby otrzymywać najnowsze informacje i artykuły.