Chanel № 5 i mała czarna – o symbolach kobiecości

wt., 01/24/2017 - 18:11 -- Administrator.
Kategoria: 
Oceń artykuł: 
0
Brak głosów

Kobieta – płeć piękna, roztaczająca wokół siebie czar, pełna wdzięku i powabu. Od zawsze kobiety uważane były za tajemnicze, które trzeba było zdobyć, a nawet potem stawiane były na piedestale. Na przestrzeni wieków wykształciło się wiele symboli, które wyznaczały ramy tego, jaka powinna być prawdziwa kobieta.

Wachlarz

Dziś bibelot nieco zapomniany, jeszcze sto, dwieście lat temu był nieodzownym elementem flirtu, obecnym w większości damskich torebek. Choć wachlarze w starożytności były atrybutem mężczyzn – sam faraon Tutenchamon został z jednym pochowany, już w tamtej epoce wachlarz przeszedł w ręce kobiet. Stało się to za sprawą przedstawienia bogini piękna Afrodyty właśnie z wachlarzem w ręku.

Dawniej wachlarze zbudowane były z pawich piór lub były to małe chorągiewki. Dopiero w XVII wieku w Europie (trochę wcześniej na Wschodzie), przyszedł prawdziwy boom na znane dziś wachlarze składane w harmonijkę. Saka królowa Elżbieta I miała ich niezłą kolekcję. Moda na wachlarze zmieniała się bardzo burzliwie – raz modne były malowane, innym razem ozdabiane klejnotami, zrobione ze strusich piór lub koronek. Używały ich kobiety na dworach królewskich, ale i zwykłe mieszkanki miast, choć zawsze kojarzony był z wysokim urodzeniem.

Dziś wachlarz jest tylko rzadko spotykanym gadżetem, kres jego popularności nastąpił po II wojnie światowej, ale mimo wszystko cały czas jest kojarzony z wytwornymi damami i z ulotnym kobiecym pięknem.

Mała czarna

Która z pań nie ma w swojej szafie krótkiej czarnej sukienki, idealnej na każdą okazję? Mała czarna to prawdziwy hit, niezmienny od niemal stu lat. Modę na tą uniwersalną sukienkę rozpoczęła Coco Chanel. Idea była taka, żeby stworzyć sukienkę, w której dobrze będzie wyglądać każda kobieta. Chyba się udało, prawda?

Małą czarna dodatkowo spopularyzowała Audrey Hepburn. Sukienka była prawdziwym hitem lat 50. Wtedy to stała się obowiązkowym elementem garderoby każdej kobiety, a także wyjątkowym symbolem naszej płci.

Seksowna czerwień

Czerwone paznokcie, szpilki lub szminka. Kolor erotyzmu to również domena kobiet. Głęboka czerwień to najseksowniejszy kolor świata, w którym dobrze wyglądają jedynie panie. Idealna na randki, czerwień to kolor kobiet pewnych siebie i znających swoją wartość. Choć zbytnia jej ilość to domena pań lekkich obyczajów, użycie czerwieni jako dodatków (do małej czarnej na przykład), jak nic innego pobudza zmysły płci przeciwnej.

Chanel № 5

Kolejny produkt wylansowany przez niezbitą ikonę mody, Coco Chanel. Choć perfumy wprowadzone zostały na rynek w 1922 roku, prawdziwą legendą stały się po wypowiedzi największej ikony kina i popkultury, Marilyn Monroe, która na pytanie co zakłada do łóżka, odpowiedziała, że kilka kropli Chanel № 5.

Zapach jest mieszanką ponad 80 składników i od początku swojego istnienia praktycznie wcale się nie zmienił. Buteleczka perfum, choć kosztuje niemało, cały czas jest obiektem pożądania wielu pań.

Symbole kobiecości zmieniają się na przestrzeni wieków. Kiedyś były nimi gorsety, dziś raczej spódniczki mini. Zmieniają się symbole, zmieniają się i kobiety. Dziś nie są już tylko zamkniętymi w domach dodatkami do swoich mężów, a przebojowymi bizneswoman, kobietami sukcesu dobrze wiedzącymi, czego chcą. Może za ich sprawą za sto lat symbole kobiecości będą już zupełnie inne, pokazujący naszą wewnętrzną siłę pewność siebie?

/Małgorzata Węgłowska/

Dodaj komentarz

Newsletter

Zapisz się aby otrzymywać najnowsze informacje i artykuły.